Ciasto jogurtowe z powidłami śliwkowymi

29 stycznia 2013
"Darling i'm killed, I'm in a puddle on the floor
Waiting for you to return, Oh what a thrill
Fascinations galore, How you tease, how you leave me to burn, It's so deadly my dear
The power of having you near"
Sheryl Crow, Tomorrow Never Dies



200 g mąki pszennej
150 g cukru
300 g jogurtu naturalnego (1 pełna szklanka)
1/2 szklanki oleju roślinnego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
3 jajka
powidła śliwkowe

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, w między czasie małą formę wykładamy papierem do pieczenia. W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sól i cukier. Dokładnie wymieszać. Następnie dodajemy jajka, jogurt naturalny i olej. Całość mieszamy tylko do połączenia się składników. Przelewamy ciasto do formy. Na cieście nakładamy duże kleksy powideł i końcem łyżeczki rozprowadzamy powidła w różne strony – tworząc wzorek. Pieczemy około 30-35 minut, do tzw. suchego patyczka. Smacznego!



Sheryl Crow - Tomorrow Never Dies

9 komentarzy:

  1. uwielbiam powidła śliwkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna kompozycja - kojarzy mi się z blachą ciepłego, pysznego, rodzinnego ciasta :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam w tym roku powidła własnej roboty więc może przyszedł czas i wena twórcza na ich wykorzystanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam gdzieś niedawno coś takiego... Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo apetycznie wygląda to ciasto, jak znajdę u siebie powidła to zrobię w tą niedziele

    OdpowiedzUsuń
  6. ja dodałam powideł śliwkowych z Gomaru, wyszło pyszniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o widzę że ktoś korzysta z moich ulubionych powideł do tego fantastycznego ciacha, już tylko Gomar, choćbym miał skonać, wiem z ilu drzewek, wiem z ilu śliwek, mam wszystko w pyle, o takim cieście można dłuższą chwilę :)

    OdpowiedzUsuń