Włoskie ciasto babci...Torta della nonna!

05 czerwca 2016


"Yow want my love
Take it all
You want to watch it all come off
Take it all
Come on now
Show me how
You take it all"
Marion Cotillard, Take it all


Ciasto
450 g mąki typu 00
2 średnie jajka
60g cukru pudru
200g zimnego masła
skórka otarta z 1 cytryny



Crema Pasticcera (włoski krem budyniowy)
750ml mleka
225g cukru pudru
35g mąki kukurydzianej
30g mąki typu 00
3 całe jajka + 1 żółtko
skórka otarta z 1 cytryny

25g orzeszków pini
cukier puder do posypania

Zaczynamy od przygotowania ciasta. Na do misy blendera/robota kuchennego mąkę, następnie dodajemy zimne masło, pokrojone w kostkę. Mieszamy do momentu aż uzyskamy piaszczystą mieszankę. Całość przenosimy na blat, w środku robimy wgłębienie, dodajemy cukier puder, jajka, skórkę otartą z cytryny (tylko żółtą cześć, biała jest gorzka!) i wyrabiamy ciasto do momentu aż będzie miękkie, gładkie i elastyczne. Formujemy kulę, lekko spłaszczamy, owijamy folią i wkładamy do lodówki na czas przygotowywania kremu.

Do dużego rondelka wlewamy mleko, dodajemy otartą skórkę z cytryny i podgrzewamy na małym ogniu. Do miski wbijamy 3 jajka i jedno żółtko, dodajemy cukier i dokładnie mieszamy rózgą, aż masa będzie jednolita, bez grudek. Następnie dodajemy mąkę kukurydzianą przesianą przez sitko, dokładnie mieszamy.

Zdejmujemy mleko z ognia, i wlewamy kilka łyżek mleka do jajek i dokładnie mieszamy. Następnie ponownie stawiamy garnek z mlekiem na ogień i powoli wlewamy masę jajeczną cały czas mieszając rózgą. Gotujemy, cały czas mieszając rózgą do momentu uzyskania gęstego kremu, mniej więcej około 10 minut. Następnie zdejmujemy z ognia, zakrywamy szczelnie folią i odstawiamy do wystudzenia do temperatury pokojowej.

Przygotowujemy ciasto, blat podsypujemy lekko mąką, ciasto dzielimy na dwie części (w proporcji 3:1) i rozwałkowujemy pierwszy placek o grubości 2-3, wylepiamy dokładnie formę do tarty (26-28 cm), nadmiar ciasta usuwamy. Nakłuwamy spód gęsto widelcem i wylewamy budyń, wygładzamy masę i przykrywamy drugim rozwałkowanym kawałkiem ciasta, nakłuwamy i posypujemy orzeszkami pinii. Pieczemy przez około 50 minut w temperaturze 160 stopni na najniższej półce,  po tym czasie podnosimy temperaturę do 180 stopni i pieczemy jeszcze przez maksymalnie 10 minut na środkowej półce, na złoto. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Ciasto przed podaniem hojnie posypujemy cukrem pudrem!
Torta della nonna smakuje zdecydowanie lepiej na drugi a nawet na trzeci dzień po upieczeniu.







1 komentarz:

  1. Cudnie wygląda, zdecydowanie zjadłabym kawałek. I ten środek<3

    OdpowiedzUsuń